Real-Time marketing – co zrobić, żeby naprawdę zadziałał?

Kategoria:

Real-Time marketing dla wielu firm okazał się rakietą, która przyspieszyła rozwój firmy i sprawiła, że ta wzbiła się na wyżyny popularności w ciągu jednego dnia. Dla innych oznaczał chwilowe zwiększenie zainteresowania, innym niestety nie dał żadnej korzyści. Efekty zastosowania RTM mogą przejść twoje najśmielsze oczekiwania, jednakże nie zawsze to się sprawdza. Co zrobić, by Real-Time marketing naprawdę zadziałał?

Real-Time marketing – podstawowe korzyści

Real-Time marketing to wykorzystanie wydarzenia, które miało ostatnio miejsce, do rozpowszechnienia swojej marki. Może to być wydarzenie kulturalne, polityczne czy po prostu podążanie za trendami, na przykład poprzez wykorzystanie jakiegoś popularnego mema czy powiedzenia, które upowszechniło się w ostatnim czasie. Tak na przykład firmy niedawno sięgnęły po nagranie rapującego prezydenta Andrzeja Dudy, zaczęły tworzyć kreacje na bazie popularnego tekstu: „In Poland we don’t say…” lub nawiązują do obowiązkowej izolacji w czasie epidemii koronawirusa.

Jakie są korzyści takiego wykorzystywania chwili? Jest ich całkiem sporo, a dotyczą zwłaszcza zwiększenia stopnia rozpoznawalności marki. Treści RTM, które zazwyczaj są naprawdę zabawne i błyskotliwe, roznoszą się wirusowo między poszczególnymi użytkownikami. W krótkim czasie mogą dotrzeć do wielu ludzi, więc marka jest bardziej zapamiętywalna. Do tego dochodzi jeszcze element budowania pozytywnego wizerunku. Na dodatek trafna, zabawna reklama RTM zmniejsza dystans na linii klient – marka. To dobre pole do usprawnienia komunikacji.

Odpowiedni moment ponad wszystko

Uchwycenie dobrego momentu to absolutna podstawa real-time marketingu. Jak sama nazwa tego narzędzia wskazuje, jest to działanie promocyjne, które ma się odbyć w czasie rzeczywistym, czyli tu i teraz. Jest to natychmiastowa i błyskotliwa reakcja. I czasami można się trochę przygotować – na przykład kiedy zbliża się od dawna zaplanowane wydarzenie sportowe lub pojawia się nowy trend w internecie, lecz czasami trzeba działać spontanicznie, jak wtedy, gdy nagle na autostradę z cysterny wylały się tysiące litrów płynnej czekolady.

Sęk tkwi w opublikowaniu przekazu w najlepszym momencie. Trudnością jest więc trzymanie ręki na pulsie, tak by wyprzedzić konkurencję. Nadmiar akcji RTM różnych marek w mediach społecznościowych może spowodować, że użytkownicy będą odczuwać przesyt i tego nie docenią. Tak naprawdę warto być jednym z pierwszych, a na reakcję czasami jest dosłownie kilka godzin. Na potrzeby real-time marketingu wykorzystuje się social media. W szczególności tego rodzaju treści można spotkać na Twitterze lub Facebooku. W portalach społecznych takie treści są szczególnie często udostępniane i rozchodzą się po prostu wiralowo.

Błyskotliwy pomysł

Jednakże czas to nie wszystko. Tak naprawdę jednym z ważniejszych elementów jest błyskotliwy pomysł. To absolutna podstawa. Tylko wtedy możesz liczyć na to, że twoja reakcja zostanie dobrze przyjęta i akcja rozejdzie się po sieci, czyli dotrze do bardzo wielu osób. Przygotowując się do wdrożenia real-time marketingu, należy pomyśleć o kilku sprawach. Treść jest przygotowywana na gorąco, ale trzeba zadać sobie pytanie, jaki jest cel tej akcji.

Jeśli to ma być tylko ocieplenie wizerunku i skrócenie dystansu, wystarczy dowcipny komentarz, mem lub zdjęcie. Jednakże działanie można wykorzystać także do sprzedaży lub promocji jakiegoś produktu. Nie trudno wyobrazić sobie, że w niektórych branżach nawiązując do różnych wydarzeń jako alternatywę można zaproponować swoje produkty. W przypadku wielu sklepów to naprawdę dobrze się sprawdza.

Wiele osób uważa, że na efektywny RTM szanse mają tylko duże firmy. W końcu są najbardziej rozpoznawalne i mają najwięcej fanów na Facebooku. Nic bardziej mylnego – tego rodzaju akcje warto robić nawet w mikroskali. Mogą mieć naprawdę wymierny efekt i przynieść ci korzyści, których nigdy być się nie spodziewał.